Oficjalna strona internetowa Krystiana Pieszczka

znajdź nas na: Facebook

Aktualności

Jarosław Hulko: Korzystamy ze sprawdzonych obiektów i schematów

piątek, 10. stycznia 2020 r., godz. 10:12

Przerwa międzysezonowa to doskonała okazja, abyście poznali nieco lepiej tych, którzy stoją za wynikami Krystiana, lecz nie są tak naprawdę widoczni w mediach lub telewizji. Na początek również porozmawialiśmy z Jarosławem Hulko, który dba o to, aby „Krycha” był należycie przygotowany fizycznie do trudów sezonu. Obaj panowie znają się doskonale i wiedzą – trener, na co stać jego podopiecznego, a zawodnik – czego może oczekiwać od swojego szkoleniowca. Jarek dba także o zawodników GKŻ Wybrzeża Gdańsk, gdzie przejął rolę trenera po swoim ojcu - Andrzeju.

Konrad Cinkowski: Kolejny rok z rzędu przygotowujesz Krystiana do sezonu. Jak wygląda wasz schemat treningowy tej zimy i czy jest coś na co szczególnie duży nacisk kładziecie?
Jarosław Hulko: - Tej zimy rozpoczęliśmy szósty sezon współpracy. Korzystamy ze sprawdzonych obiektów i schematów, które sprawdzały się w latach ubiegłych.

Czy co roku starasz się wdrażasz nowe elementy u Krystiana?
- Każdy rok wygląda trochę inaczej. W zeszłym roku np. Krystian rozpoczynał ligę w Anglii już w marcu, więc zaczęliśmy przygotowania miesiąc szybciej, w tym nieco później. Trening motoryczny rozwija się w niebywałym tempie, mamy dostęp do wielu materiałów szkoleniowych, filmów, ale też uczymy się siebie wzajemnie, więc jeśli teraz spojrzelibyśmy na to jak trenowaliśmy 6 lat temu, to ten trening znacząco różniłby się od dzisiejszego.

Przygotowują schemat treningów u Krystiana starasz się podejść indywidualnie do tego czy raczej każdy twój podopieczny ma ten sam zakres treningów?
- Nie staram, a muszę to zrobić. Patrząc dziś na Krystiana widzę ogromny postęp w wielu aspektach treningowych na przestrzeni lat. Dla kibica najważniejszy będzie końcowy wynik, dla mnie to też oczywiście istotne, bo mocno mu kibicuje, ale dla mnie ważniejsze będą inne rzeczy. To, że od kilku lat nie miał żadnej poważnej kontuzji, to, że jak ma 5 imprez w ciągu tygodnia, to jestem spokojny bo wiem, że to wytrzyma. To, że „Krycha” wie jak się zregenerować czy przygotować do zawodów. To, są te rzeczy, które wypracowuje się przez lata indywidualnego treningu.

Krystian jest chętny do ostrego wycisku czy czasem musisz go dodatkowo mobilizować?
- „Krycha” jest w 100% skoncentrowany na żużlu. W którymś z wywiadów, mówiłem już, że każdemu trenerowi polecałbym zawodnika z takim zaangażowaniem. Często go proszę, by przyjechał poćwiczyć z chłopakami z naszej szkółki, którą też mam okazję prowadzić. Dla nich to pożyteczna nauka, bo widzą jak dużo pracy muszą włożyć, by dojść do takiego poziomu.

W trakcie sezonu czasem się pewnie zdarza, że fast-foody wlecą do organizmu zawodnika. Jak ważna jest dieta w okresie przygotowawczym i czy przykładasz do tego uwagę jako trener czy to jest coś, o co dbać musi sam zawodnik?
- Największą sztuką każdego trenera jest tak wyszkolić swojego zawodnika, by ten był profesjonalistą przede wszystkich poza murami hali czy siłowni. Trening w ciągu tygodnia trwa od kilku do kilkunastu godzin, najważniejsze jednak jest to co zawodnik robi poza tym czasem i uważam, że właśnie ten czas pozwala oddzielić profesjonalistów, od tych, którzy chcieliby nimi być.

Konrad Cinkowski